Modele Online

modele do sklejania

Niezwykłe spotkanie po latach - historia modelarska

Szczerze mówiąc, nie znam prywatnie wielu osób, które w podobnym do mnie stopniu byłyby zafascynowane modelarstwem. Działam na dwóch forach internetowych, ale posiadam tam raptem po kilkadziesiąt postów i mało kto tak naprawdę mnie tam kojarzy. Nawiązałem jakieś tam znajomości drogą właśnie internetową, lecz nie ukrywam – brakuje mi kumpla, z którym potrafiłbym pogadać na ten temat przez telefon, czy osobiście, kiedykolwiek przyjdzie mi na to ochota. Pracuję z kolei w bardzo małej firmie, więc prawdopodobieństwo, iż natrafię na takową osobę wydaje się minimalne. Spotkała mnie wszakże w ostatnim czasie nie lada niespodzianka. Pojawiłem się jakiejś soboty w moim ulubionym sklepie modelarskim, który znajduje się w moim miasteczku. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy zobaczyłem tam... mojego wykładowcę z okresu studiów.

http://sklep.modelarnia.pl/galerie/g/galaxy-visitor-2-ne-masf_13122.jpg

 

Jeśli mam być szczery to najpierw byłem przeświadczony, że kupuje on podarunek dla swojego dziecka, czy jakiegoś kolegi. Przezwyciężyłem jednakże swą nieśmiałość i rozpocząłem konwersację. Oczywiście wykładowca na początku mnie nie kojarzył, ale wystarczyło przypomnieć egzamin ustny, na którym dyskutowałem z nim przez dobrą godzinę, by wszystko sobie przypomniał. Okazało się – ku mojemu sporemu zdziwieniu, iż jest on – jak sam powiedział – amatorem modelarstwa od ćwierć dekady. Mówiąc szczerze ciężko mi sobie wyimaginować tego 40-letniego, poważnego człowieka i wybitnego specjalistę w swojej dyscyplinie, który w zaciszu domowym – zamiast przygotowywać się do zajęć – dopracowuje detale następnego modelu. Wydaje się to jednak z drugiej strony nadzwyczaj inspirujące. Pokazuje bowiem, że sklejanie modeli może być fascynujące bez względu na wiek i – co więcej – nie ma co się tego wstydzić. W sumie to ciężko powiedzieć, dlaczego posiadam z tym problem. Jedni gromadzą znaczki, inni ludzie składają modele i nikt nie ma prawa się tego czepiać. A Wy co sądzicie? Wart czasami odwiedzić sklep modelarski - nawet nie w celu kupowanie, ale dla przebywanie w tym specyficznym środowisku ludzi kochających to samo hobby ;-)